Szanowni Państwo, Panie i Panowie, Drodzy Uczniowie !

Kiedy równo 5 lat temu, z okazji jubileuszu 40-lecia naszej placówki wygłaszałem okolicznościowe przemówienie - otworzyłem je cytatem Zofii Kossak Szczuckiej, która w jednej ze swych wypowiedzi stwierdzała :

"Przeszłość gromadzi zasługi i winy, wzloty i upadki, współczesność je rejestruje, dorzuca własny wkład i przekazuje następcom. Ta wiekami tkana przędza jednoczy daną społeczność i póki się ona snuje, póty egzystuje Naród."

Myśl ta w sposób niemalże doskonały wpisuje się w dzisiejszą uroczystość poświęconą rocznicy 45-lecia naszej szkoły, otrzymania przez naszą społeczność sztandaru oraz nadania szkole imienia wielkiego Polaka, patrioty, doskonałego inżyniera, jednego z licznych budowniczych Zakładów Azotowych - dr Tadeusza Zwisłockiego.

Ten dzisiejszy dzień dotyczy nie tylko nas - nauczycieli! Jednoczą się w tym dniu wraz z nami uczniowie i ich rodzice, są tu przedstawiciele organu prowadzącego i nadzorującego pracę naszej szkoły, są liczni goście. Są niezawodni przyjaciele - Ci, którzy budowali w trudzie i znoju obraz tej placówki - nasi koledzy przebywający na zasłużonej emeryturze. Pragnę tu i teraz jeszcze raz serdecznie podziękować wszystkim Wam, których praca i pot, myśli, pragnienia, marzenia i czyny są zaklęte w murach tej szkoły. Są też z nami byli uczniowie - absolwenci, których los rozrzucił po całej Polsce, którzy licznie i często nas odwiedzają.

Wam wszystkim chcę dzisiaj opowiedzieć o naszej szkole. Ale nie będzie to jej historia, jaką zwykło się pisać przy tego rodzaju uroczystościach. Tę w zarysie opisałem i dysponują nią Państwo w otrzymanych folderach. Chciałem opowiedzieć o tym, co robimy, jak układają się stosunki międzyludzkie w tak skomplikowanej społeczności, jaką jest każda szkoła. Chcę opowiedzieć o naszych marzeniach, planach na przyszłość. Chcę Was, drodzy goście przekonać, że jesteśmy godni by naszym patronem był Tadeusz Zwisłocki - naukowiec, inżynier praktyk, budowniczy państwa polskiego i Fabryki Związków Azotowych. Państwo i zakład pracy - dobrze i sprawnie funkcjonujące, to jednocześnie bezpieczne i dostatnie miejsce bytowania każdego z nas.

My - nauczyciele - jesteśmy powołani by współtworzyć przyszłość człowieka, by nadawać jej realny, jasny kształt, by umacniać naszego partnera - ucznia w drodze do wspólnie wytyczanych celów. Nasz uczeń - co roku spotykający się w procesie edukacji z nauczycielem. Najpierw ufny, otwarty, szczery - później, w wieku dojrzalszym trudniejszy w kontakcie, ale zawsze oczekujący pomocy, życzliwego podejścia, zrozumienia swoich problemów małych i dużych. Jak każdy z nas skłonny do złego i potrafiący czynić dobro. Mający swe wady i zalety. Uczeń. Ten zdolny i mniej zdolny (a może zaniedbany?), pracowity i leniwy. Cała gama zachowań, postaw, demonstracji. Wiemy, że nie ma uczniów złych - u nich dobro jest tylko płycej lub głębiej "ukryte". Trzeba się do niego dostać, wydobyć zalety, rozbudzić zdolności, rozwinąć pracowitość, nazwać po imieniu zło i ukazać jego skutki. I uczeń i nauczyciel we wzajemnym współdziałaniu mogą odnosić sukcesy, ale to współdziałanie niesie także ryzyko porażek. Tych pierwszych wypada nam i uczniom życzyć jak najwięcej, bo sukces ucznia i nauczyciela daje się przełożyć na dobro człowieka, rodziny, społeczeństwa, narodu i państwa.

Tradycją naszą stało się zadawanie absolwentom już po uchwale rady pedagogicznej o ukończeniu szkoły pytania o to, jak nas, naszą szkołę oceniają. Uczniowskie opinie powstają dobrowolnie, są pisane samodzielnie i są poddawane przez nas analizie. Chciałem zacytować tu Państwu kilka z nich - pisanych w ubiegłym roku przez absolwentów trzyletniej ZSZ zachowując oryginalne ich brzmienie:

"Moim zdaniem po trzech latach nauki w tej szkole wydaje mi się, że to była jakby jakaś rozrywka. Z każdym nauczycielem można było porozmawiać na każdy temat, pośmiać się. Atmosfera na lekcjach i przerwach jest fajna. Jak szedłem do szkoły na jakieś lekcje, nie odczuwałem jakiegoś strachu".

"Podczas uczęszczania przez 4 lata do tej szkoły doznałem wielu miłych wrażeń. Szkoła jest naprawdę super, większość nauczycieli fantastyczni, pozostali są strasznie zakręceni. Przez ten okres uczęszczania nauczyłem się bardzo dużo, spędziłem wspaniałe chwile, a także nie obeszło się bez stresu. Podciągnąłem swoje umiejętności z języka polskiego i matmy. Mam ogromną nadzieję, że dostanę się do technikum i myślę, że następny okres trzech lat który jest przede mną będzie taki miły jak ten ubiegły".

Szanowni Państwo. Dlaczego cytuję te wypowiedzi? Wydaje mi się, że bije z nich dorosłość, że na naszych oczach objawił się człowiek z tak pogardzanej często "zawodówki", zdolny do oceny szkoły. Wolny od chęci dokopania - bo już można, bo ukończyłem szkołę. To w tych wypowiedziach widać naszą pracę. Ankietujemy corocznie w podobny sposób setki naszych absolwentów, ze wszystkich typów szkół. I nie jest tak, że wszystkie opinie są tak miłe. Wiele z nich zawiera krytykę nas - nauczycieli, naszych zachowań, popełnianych błędów, czasami krzywd wyrządzanych uczniom. Wiele sugeruje konieczność dokonania zmian organizacyjnych, podpowiada, czego młodzi ludzie od nas oczekują. Wszystkie opinie - także te, które często bolą - są przedmiotem analizy po to, żeby z roku na rok tych pochlebnych dla nas ocen, świadczących o naszej dobrej pracy, było jak najwięcej.

Praca szkoły jest możliwa wtedy, gdy wszyscy tworzący społeczność szkolną sumiennie traktują swoje obowiązki. Sukces szkoły zawiera w sobie pracę ucznia, nauczyciela, a także rodziców. My dorośli musimy stwarzać atmosferę sprzyjającą odnoszeniu zwycięstw - tych małych, na miarę klasy i tych większych, o których ktoś kiedyś napisze w lokalnej gazecie, za które ktoś kogoś nagrodzi i doceni. W naszym zespole spotykają się uczniowie wielu rodzajów szkół: średnich, zawodowych i słuchacze Technikum dla Dorosłych- ludzie dorośli, często mający swoje rodziny. Nie ułatwia to nikomu pracy. Ale jesteśmy otwarci na wszystkich.

To w naszej szkole trwał kończący się wieloletni eksperyment przygotowujący podstawy reformy szkolnictwa średniego pod nazwą liceum technicznego. Ci, którzy mają możliwość porównać założeń tej szkoły z założeniami reformy wiedzą jak dużo idei zostało z tego eksperymentu zaszczepionych w nowej rzeczywistości. Korzystając z okazji pragnę wszystkim koleżankom i kolegom biorącym udział w pracach nad wdrażaniem tych rozwiązań, spędzając ych wiele dni na kursach, szkoleniach, warsztatach często daleko od domu, opracowujących rozmaite dane serdecznie podziękować. Mamy świadomość, że w nowych rozwiązaniach reformy szkolnictwa tkwi cząstka naszej pracy.

To w naszej szkole - gdy zaszła potrzeba ponieść te gorsze konsekwencje reformy oświaty w postaci przyjęcia tej części braci uczniowskiej, która nie mogła kontynuować nauki w swych szkołach ze względu na brak promocji - znaleźli oni schronienie w klasach zbiorczych. To w naszej szkole znajdują pomoc i schronienie uczniowie chorzy, wymagający specjalistycznej opieki ze strony nauczycieli. W dawanie dobra tym uczniom zaangażowani są nie tylko nauczyciele, nawet nie przede wszystkim nauczyciele. To ich koledzy w różnoraki sposób pomagają im pokonywać trudne chwile i być tu razem z nami. W ten sposób nasi uczniowie dowiadują się, czym jest dobro, jaką ma wartość i wyświadczone - jaką daje satysfakcję. W tym też celu współpracujemy z Kołem Pomocy Dzieciom po Porażeniem Mózgowym. Dawanie dobra drugiemu człowiekowi, o którym tak dużo mówię przejawia się w różnoraki sposób. Nasi uczniowie znani są z podejmowania akcji honorowego krwiodawstwa - świadczą o tym liczne dyplomy i blisko tysiąc litrów oddanej krwi. Dziś wypada nam świętować 35-lecie pracy SK HDK. Wypada mi w tym miejscu złożyć gorące podziękowania wieloletniemu opiekunowi naszych honorowych krwiodawców, osobie, która jak nikt z nas zna się na tej problematyce, panu dyrektorowi Stefanowi Wronie, który po przejściu na emeryturę pełni nadal wiele zaszczytnych funkcji z oświatą i wychowaniem związanych. Uczniowie są inicjatorami sprzedaży owoców własnej pracy i przeznaczania zdobytych środków tym spośród nich, którzy są najbardziej potrzebujący. Także nauczyciele naszej - i nie tylko naszej szkoły podjęli trud organizowania turniejów dobroczynnych, z których niemały dochód przeznaczany jest dla wychowanków domów małego dziecka. Tradycją są coroczne, trwające od wielu lat odwiedziny domów dziecka i domów spokojnej starości przez uczniów naszej szkoły. Niosą oni tam radość i pomoc rzeczową. Dowodem na potrzebę takiej pracy niech będą liczne podziękowania przesyłane do nas z odwiedzanych placówek.

To w naszej szkole - inspirowani zresztą przed wielu laty założeniami organizacyjnymi liceum technicznego - tak duże znaczenie przykładamy do roli integracji zespołów klasowych. Przejawia się to w organizacji corocznych obozów integracyjnych dla klas pierwszych, działaniach podejmowanych przez pedagoga szkolnego i wychowawców klas, kontynuowaniu programu obchodów świąt Bożego Narodzenia, organizacji integracyjnych zawodów pływackich, które na stałe wpisały się w kalendarz imprez sportowych Tarnowa. W trakcie tych zawodów pływackich, organizowanych z pasją przez nauczycieli wychowania fizycznego, uczymy się wszyscy obcowania z młodzieżą specjalnej troski, przyzwyczajamy się inność traktować normalnie, niesiemy radość i dajemy uśmiech tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Dzięki aktywności zespołów klasowych, nauczycieli i rodziców z powodzeniem od wielu już lat kontynuowana jest akcja "pozostaw po sobie dobry ślad w szkole". Ta akcja przynosi wymierne korzyści szkole, ale chyba jeszcze ważniejsza jest nauka obywatelskiej troski o otoczenie, w którym przebywamy - o swoje osiedla, miejsca pracy, drogi. Własnym wysiłkiem, modernizujemy otoczenie szkoły, powstają nowe chodniki, zmienia się wygląd zewnętrzny budynku, powstają miejsca odpoczynku dla uczniów.

To uczniowie naszej szkoły startują w wielu konkursach i zawodach. Ważne są miejsca w nich zdobywane. Nierzadko są to miejsca czołowe. Można o nich przeczytać na naszych stronach internetowych i na kartach kronik szkolnych. Tylko w roku ubiegłym nasi nauczyciele przygotowali i przeprowadzili 44 konkursy i zawody sportowe, przedmiotowe na szczeblu szkolnym i międzyszkolnym. Wzięły w nich udział setki uczniów i każdy zyskał: satysfakcję, wiedzę i określone umiejętności, umiejętność pisania konkursów, nauki, wytrwałości.

Każda szkoła składa swym uczniom ofertę, zawierającą działania, dzięki którym zdobywanie wiedzy i umiejętności będzie łatwiejsze, a jakość pracy lepsza. Olbrzymim wysiłkiem systematycznie wyposażamy kolejne pracownie przedmiotowe. Oddajemy do dyspozycji uczniów pracownie przedsiębiorczości, geografii, kolejne językowe (do nauki języka angielskiego, niemieckiego i francuskiego). Wyłącznie staraniem szkoły powstały dwie pracownie komputerowe, a w tych dniach - dzięki wygranemu konkursowi "Pracownia komputerowa w każdej szkole" - w jednej z nich trwa wymiana wszystkich komputerów na urządzenia nowe. Dzięki temu będzie możliwe również doposażenie w stanowiska komputerowe pracowni przedmiotowych. We wszystkich ważnych punktach szkoły posiadamy sieć internetową, powstaje szkolne centrum multimedialne, dzięki któremu uczniowie uzyskają jeszcze szerszy dostęp do stanowisk komputerowych. W bieżącym roku powstała nowa świetlica szkolna, a w jej miejscu nowa sala lekcyjna.

Są też inicjatywy społeczności szkolnej, których ze względu na koszty nie jesteśmy w stanie przeprowadzić sami. Spotykamy się tu z życzliwością organu prowadzącego szkołę, który setkami tysięcy złotych wspomógł częściową wymianę okien w salach lekcyjnych i remont jednego ze skrzydeł warsztatu szkolnego. Nie zapominamy o ogromnej pomocy różnych zakładów pracy, firm i ludzi dobrej woli. Jako przykład wymienię pomoc otrzymaną w ostatnim czasie od przedsiębiorstwa Termoizolacja - Kefer z Zabrza przy wymianie części pokrycia dachu na budynku głównym szkoły, wyposażaniu jednej z sal lekcyjnych. Pomoc tę otrzymujemy zresztą od wielu już lat i nie mogę nie wspomnieć, że dyrektorem oddziału tarnowskiego tego przedsiębiorstwa jest nasz były nauczyciel - pan Stanisław Jędrzejczyk, a warsztatem firmy kieruje nasz absolwent i wzorowy uczeń - pan Kazimierz Golec.

Ważną dziedziną pracy szkoły takiej jak nasza są zajęcia praktyczne. Ci, którzy w tych czasach organizują pracę warsztatów wiedzą, jak trudna i odpowiedzialna jest to praca. Coraz mniejsza liczba godzin przeznaczana na zajęcia praktyczne w planach nauczania, a coraz większe wymagania, trudności z zapewnieniem materiałów do produkcji i pracy, brak narzędzi, maszyn, konieczność ciągłych napraw tych wyeksploatowanych - to tylko niektóre przeszkody, które trzeba pokonywać na co dzień. Pomimo nich w naszych warsztatach powstał od podstaw program produkcji mebli szkolnych, które uzyskały certyfikat jakości i wiele szkół Tarnowa i okolic zostało w te meble wyposażonych. To w tych warsztatach powstawały modele alternatywnych źródeł energii, które jako pomoce naukowe zostały zamieszczone w katalogu pomocy naukowych zalecanych do użytku przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Kierownictwo warsztatów szkolnych dba o ich otoczenie, o ergonomię pracy ucznia, powstają czyste, w miarę dobrze wyposażone stanowiska pracy i odpoczynku. To z dorobku naszych warsztatów korzystają uczniowie ZST realizujący tu swoje zajęcia praktyczne.

W naszej szkole wdrożyliśmy realizowany corocznie program promocji szkoły w środowisku lokalnym. Staramy się swoją ofertę kształcenia rozpowszechniać w Tarnowie i powiecie za pomocą różnorakich sposobów. To ciągłe dopracowywany informator, strona internetowa, prezentacje i animacje komputerowe, gadżety. Dzieje się to dzięki pomysłowości i aktywności naszych nauczycieli, którzy wyjeżdżają z ofertą poza szkołę, organizują dla gimnazjalistów zawody sportowe - Gimnazjadę, w której uczniowie mogą sprawdzić swoje umiejętności w różnych dziedzinach sportu, a przy tej okazji poznać również naszą szkołę. Ale tak naprawdę reklamą szkoły jest jej dobra praca na co dzień. Chcemy, aby nasi uczniowie mogli poznać życie swych rówieśników za granicą. To także dla nich nawiązaliśmy przed wieloma laty współpracę ze szkołą na Słowacji, a obecnie jesteśmy w trakcie organizowania współpracy ze szkołą w Niemczech. Przedstawicieli tych szkół gościmy dzisiaj na naszej uroczystości, a już w najbliższy poniedziałek uczniowie naszej szkoły wyjeżdżają na Słowację w ramach wymiany, której celem jest wzajemne poznanie sposobu organizacji praktycznej nauki zawodu.

Staramy się pamiętać o własnym środowisku. Nauczyciele w naszej szkole mogą znaleźć szeroką ofertę kursową. Od kursów BHP począwszy, a na studiach podyplomowych skończywszy. W naszych pracowniach komputerowych zdobywają kwalifikacje przyszli nauczyciele technologii informacyjnej. Propozycje kształcenia staramy się rozszerzać i współpracujemy w tym celu z Podkarpackim Towarzystwem Edukacji Alternatywnej "Wszechnica". W naszej szkole zdobywali też kwalifikacje kierowania oświatą przyszli dyrektorzy placówek oświatowych. Nie chciałbym, aby po tym, co tu powiedziałem powstało u Państwa nieuzasadnione podejrzenie o niemalże nadprzyrodzonej doskonałości naszej szkoły. Kreślony przeze mnie obraz sukcesu i samych zwycięstw byłby nieprawdziwy - bo chyba nie ma takiej szkoły, która odnosiłaby wyłącznie sukcesy. Jesteśmy świadomi wielu swych niedoskonałości, popełnianych błędów. O wielu piszą nasi uczniowie w badaniach, o których wspomniałem wcześniej. O nich piszemy w sprawozdaniach dla organu nadzorującego prace szkoły w rozdziale; "słabe strony pracy". To są porażki z zakresu organizacji pracy szkoły, metodyki pracy. Borykamy się z ciągle bardzo niską uczniowską frekwencją, wiele do życzenia pozostawia poziom kultury osobistej wielu naszych uczniów, ich stosunek do wyposażenia szkoły, z takim trudem uzupełnianego. Wiemy o swych własnych, nauczycielskich słabościach, o błędach w budowaniu współpracy na poziomie nauczyciel - uczeń, wiemy o wciąż niewystarczającym poziomie wyposażenia w sprzęt technodydaktyczny.

Ciągle niespełnionym marzeniem jest wykonanie remontu hali sportowej, która służy naszej społeczności od niemalże trzydziestu lat bez poważniejszych napraw i pozostawiona w tym stanie spowoduje, że być może tańsza okaże się jej rozbiórka i budowa nowego budynku niż dokonywanie gruntownej naprawy.

Niemalże sen z oczu spędzają nam porażki w walce z nikotynizmem naszych uczniów, jesteśmy świadomi zagrożeń środkami uzależniającymi wszelkiego typu. Problemem staje się coraz większy obszar biedy, wręcz ubóstwa rodzin, które przysyłają swe dzieci do nas. Tę biedę widać przy okazji finansowania budżetu Rady Rodziców, organizacji wycieczek, wyjść do kina, teatru, na wystawy, zakupie książek. Bardzo trudno nam samym pomóc im wszystkim.

Szanowni Państwo !

Pozwólcie mi wyrazić przekonanie, że obraz pracy naszej szkoły, który tu skreśliłem pozwala nam podjąć wyzwanie w postaci przyjęcia przez nasz Zespół imienia Tadeusza Zwisłockiego. Że dewiza naszego rodaka, którego imię przyjmujemy: ,,PRZESZKODY SĄ NA TO BY JE USUWAĆ DODAJĄ TYLKO BODŹCA W SILNIEJSZYM DĄŻENIU DO RAZ WYTKNIĘTEGO CELU" stanie się naszym zawołaniem w codziennej pracy, że będzie ważnym przesłaniem dla uczniów, dla nauczycieli i całej społeczności szkolnej. Musimy wszyscy uczyć się patriotyzmu, wytrwałości, umiejętności pokonywania przeszkód. Droga do celu wiedzie przez naukę i sumienną pracę. Tych wartości musi uczyć każda szkoła - w tym także nasza. Chcę wyrazić przekonanie, że cała społeczność szkolna pozostanie im wierna. Że potrafimy sprostać wymaganiom i będziemy godnie nosić imię Tadeusza Zwisłockiego.